piątek, 30 sierpnia 2013

CHORUJEMY


Niestety moje maleństwo choruje od poniedziałku gorączkowała, a od rana kaszle niesamowicie. W środę byliśmy u lekarza i pani doktor przepisała antybiotyk na wypadek jak by się pogorszyło. Mając receptę wybrałam się z rana do jedynej apteki w naszej miejscowości. Po powrocie z apteki otworzyłam opakowanie i wlałam wodę do proszku mieszam. Niestety  proszek się nie rozpuszcza patrzę na datę ważności i co widzę lek jest ważny do końca sierpnia. Tak bardzo się zdrenowałam że poszłam do apteki zwrócić ten lek bo według mnie jest on przeterminowany. Pani w aptece mnie przeprosiła za błąd oddała receptę. Mąż musiał jechać do miasta aby wykupić lek. Mało tego w aptece niechciano mu wydać na tą receptę leku bo recepta była zrealizowana w tej pierwszej Na szczęście po telefonicznej rozmowie między aptekami otrzymaliśmy ten lek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz