Niestety moje maleństwo choruje od poniedziałku gorączkowała, a od rana
kaszle niesamowicie. W środę byliśmy u lekarza i pani doktor przepisała
antybiotyk na wypadek jak by się pogorszyło. Mając receptę wybrałam się z rana
do jedynej apteki w naszej miejscowości. Po powrocie z apteki otworzyłam
opakowanie i wlałam wodę do proszku mieszam. Niestety proszek się nie rozpuszcza patrzę na datę
ważności i co widzę lek jest ważny do końca sierpnia. Tak bardzo się
zdrenowałam że poszłam do apteki zwrócić ten lek bo według mnie jest on
przeterminowany. Pani w aptece mnie przeprosiła za błąd oddała receptę. Mąż
musiał jechać do miasta aby wykupić lek. Mało tego w aptece niechciano mu wydać
na tą receptę leku bo recepta była zrealizowana w tej pierwszej Na szczęście po
telefonicznej rozmowie między aptekami otrzymaliśmy ten lek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz